Udostępnianie plików wideo w internecie zostało zdominowane przez serwisy takie jak YouTube czy Vimeo. Korzystając z nich często nie zdajemy sobie sprawy, że za udostępnianiem wideo w internecie kryje się złożona technologia i bardzo poważne łącza, bo wszystko co musimy zrobić ogranicza się do ... wczytania pliku wideo. Mimo, że nie ponosimy kosztów tej usługi, musimy liczyć się z tym, że nasze filmy, nasze witryny stają się nośnikiem reklamy dla innych firm.
Bezpłatnie i łatwo, ale ...
Udostępnianie plików wideo przez bezpłatne serwisy jest rzeczywiście bardzo proste. W praktyce jednak dosyć trudno jest wykorzystywać możliwości, które oferują serwisy, w przypadku gdy plik wideo powinien być odtwarzany z poziomu witryny firmowej. Największą barierą jest to, że każda firma z założenia wyklucza, ze względów wizerunkowych, możliwość przekształcenia jej serwisów w nośnik reklamy dla innych firm - może nawet bezpośrednich konkurentów. Zwykle również polityka firmy wyklucza możliwość wykorzystania, pozornie bezpłatnej, usługi, z uwagi na niemożność egzekwowania jej parametrów jakościowych.
O streamingu wideo raz jeszcze
Istota udostępniania filmów w internecie - istotą streamingu wideo jest to, że możemy oglądać film bez konieczności jego pobrania w całości na komputer odbiorcy. W przypadku zapisów wideokonferencji, czyli nagrań często dłuższych niż 1 godzina, odtwarzanie pliku jest realizowane zwykle przez media serwer, czyli bardzo niezawodne narzędzie, które jednym klikiem pozwala przejść do wybranego fragmentu nagrania, bez konieczności jego pobrania i odtworzenia. W przypadku większości filmów, zwykle krótszych, nie ma potrzeby stosować takiego rozwiązania.
Wideo na stronach firmowych i korporacyjnych
Udostępnianie wideo na stronach korporacyjnych jest naprawdę wyzwaniem. Wprawdzie nie było i nie ma problemu aby wstawić krótki odpowiednio spreparowany film jako np. obiekt Flash. Wiąże się to jednak zwykle z ograniczem jakości, funkcjonalności po stronie odbiorcy i co gorsza wiąże się z dodatkową pracą i czasem.
Dlatego problemy zaczynają się w przypadku, gdy przekaz wideo ma stać się ważnym kanałem komunikacji firmy. W praktyce potrzebujemy wtedy możliwości technologiczne infrastruktury interenetowej i przyjazności YouTube, ale w innym modelu biznesowym. Specjaliści zajmujący się komunikacją wymagają narzędzia, które "wyciągnie" z pliku wideo klatkę startową klipu, wykona konwersję pliku na format odtwarzacza wideo i umożliwi szybką publikację w witrynie internetowej, a czasami wspomoże dystrybucję filmu wysyłając go do kanału firmowego na YouTube,
W przypadku gdy spodziewamy się, że nasze filmy mogą się spotkać z dużym zainteresowaniem internautów to problemem jest zapewnienie odpowiedniej infrastruktury łączy. W praktyce wykorzystuje się do tego celu tzw. CDN-y - content delivery network czyli wyspecjalizowane sieci dystrybucji treści, które pozwalają na zapewnienia równoczesnego dostępu do treści wideo grupom kilku, kilkunastu czy nawet kilkuset tysięcy osób. Taka usługa wiąże się jednak z dużymi kosztami, które dla 1 TB (1024 GB) mogą wynieść w skali miesiąca nawet kilka tysięcy złotych.
Ruch, przestrzeń i techologia
3-5 minut filmu w dobrej internetowej jakości zajmuje ok. 10-20 MB i w sytuacji, gdy każdego dnia ok. 2 tysięcy osób obejrzy przynajmniej 1 taki film na naszej stronie firmowej, to w ciągu 1 miesiąca wygeneruje to zapotrzebowanie ruch na poziomie 1 TB. Dobre wejście w technologię internetowego wideo dla przeciętnej firmy to jednak już 30-50 GB ruchu i przestrzeń plików rzędu 1 GB, która umożliwia zbudowanie wideoteki obejmującej przynajmniej kilkudziesiąt filmów.


